Mitch Hewer - 2010-06-07 22:04:29

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/14/Forks_WA.jpg/245px-Forks_WA.jpg

Mitch Hewer - 2010-06-07 22:05:01

Szli wzdłuż ulicy, nie była zbyt ruchliwa.
-To co do Pubu?
Zapytał ją z uśmiechem/

Lexi Parker - 2010-06-07 22:06:07

-Dla nie spoko. -puściła mu oczko wciąż się uśmiechając. Stwierdziła, że robi to za często.

Mitch Hewer - 2010-06-07 22:08:06

Zaśmiał się.
-To chodź.
Pokierował ją do małego klubu.

Chris McCarthy - 2010-06-08 17:48:53

Szli ulicami. Był już prawie wieczór.
-Ja...Kto by pomyślał, że przeprowadzimy się w to samo miejsce? -zaśmiał się.

Mia Toretto - 2010-06-08 17:50:47

Mhmm... Zaczynasz co raz bardziej mnie ciekwić.
*uśmiechnęła się do niego dleikatnie*
Nom... To trochę... Śmieszne.
*uśmiech wciąż nie znikał z jej twarzy*
No, ale ty masz samochód i ja... Więc?
*spojrzała na niego wyczekująco*

Chris McCarthy - 2010-06-08 17:52:57

-Chcesz się ścigać? -zaśmiał się.
-Mój wóz się do tego nie nadaje. Mówiłem, skończyłem z tym. -wzruszył ramionami.

Mia Toretto - 2010-06-08 17:55:05

Nie rozumiem jak mogłeś...
*delikatnie wzruszyła ramionami i spojrzała na jgo auto*
No, ale taki wózek, to by się fajnie dorabiało...
*mruknęła cicho do siebie, tak, ze człowiek inny człowiek by teog nie usłyszał*

Chris McCarthy - 2010-06-08 17:57:17

-No...Pozmieniać, ulepszyć trochę i już inaczej. 5 lat tego nie robiłem...-przypomniał sobie 'stare czasy'. Ten moment, w którym ruszał na starcie. Nie zapomniał tego.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:01:03

Wow... Myślałam, że zostawiłeś to niedawno...
*powiedziała, siadając na masce swojego auta, które zaparkowane było tuż obok jego*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:02:41

-Nie...Kiedyś to było wszystko, co miałem. Świata poza samochodami nie widziałem...Tylko to się liczyło.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:03:41

*wysłuchała go*
I co teraz robisz? Ja bym tak nie mogła...
*dodała po chwili*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:05:22

-Teraz nic. Nie mam żadnych zainteresowań. Żyję po to, żeby uprzykrzać innym życie. -ostatnie zdanie powiedział żartobliwym tonem, ale to była w połowie prawda.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:07:00

Na pewno jest coś, czym się zajmujesz. Przeciez nie możesz po prostu siedzieć w domu...
*powiedziała, przyglądając u się uważnie*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:08:29

-Poważnie. Chodzę po klubach i imprezuję. Nic mnie nie obchodzi. Taki ze mnie nieudacznik.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:09:09

No, jasne, ajsne...
*zaśmiała się*
To jak? Jedziemy?
*zapytała cicho, zeskakując z maski*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:10:35

-Może być...Biedny samochód. -spojrrzał z troską na swojego Nissana.
-Jak ja nawet nitro nie mam. Nie ma szans. -zaśmiał się.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:11:56

*wzruszyła lekko ramionami*
No, chciałabym zobaczyć, jak się ścigasz z moim bratem.
*zaśmiała się cicho*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:12:33

-Dobry jest? -spytał zaciekawiony.
-Może kiedyś o nim słyszałem.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:13:17

Wątpię... Woli się... Nie chce być zbytnio znany, ale jest świetny.
*pochwaliła się braciszkiem*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:17:26

-To pewnie ty też jesteś niczego sobie. -puścił jej oczko.
-Wygrałabyś ze mną. Dawno nie jeździłem....-spojrzał przed siebie oparty o swój samochód.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:23:37

Wiem, że bym wygrała...
*uśiechnęła się dumna z siebie*
Mój ojciec był zawodowcem... A brata wykluczyli z zawodów, dlatego teraz jeździ na ćwierć mili.
*uśmiechała się wciąż do niego*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:24:31

-Kiedyś w 9 sekund przejechałem...Teraz bym nawet w 14 nie przejechał. -zaśmiał się.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:25:54

Mmmm... Niezły musiałeś być...
*powiedziała i podeszła do niego. Stanęła kawałek od niego, ale cóż... Stali na przeciwko siebie*
A na poważnie? Czemu zrezygnowałeś?
*zapytała cicho, wyczekując SZCZEREJ odpowiedzi.*
Nie mogło ci się to znudzić.

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:26:51

-Nie lubię o tym mówić...-skrzywił się lekko unikając jej wzroku. Nie mógł jej powiedzieć, że jest wampirem.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:28:59

Dobra... Nie naciskam... Ale i tak kiedyś się dowiem...
*rzuciła żartobliwie i próbowała przeciągnąć jego wzrok w swoją stronę*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:30:06

-Może. -uśmiechnął się do niej lekko.
-To może zademonstrujesz mi swoje umiejętności? -wskazał na jej samochód.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:31:39

Chodź.
*dleikatnie, acz niepewnie złapała go za rękę i pociągnęła w stornę jej samochodu - czarnej Hondy Civic V.*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:33:22

Wsiadł na miejscu pasażera i spojrzał na dziewczynę.
-Prowadź. -uśmiechnął się łobuzersko.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:34:39

Zapnij pasy... Jeśli się boisz...
\*puściła mu oczko, sama ich nie zapinając. Odpaliła i opuściła szyby. Było strasznie duszno. Nagle szybko ruszyła i parę sekund później przekraczała już 160.*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:36:00

-Aż tak źle? -zaśmiał się nie zapinając pasów.
-Nie szarp się tak. Spokojniej. -pouczył ją. Co nieco jeszcze pamiętał.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:40:37

*puściła jedną ręką kierownicę i spojrzała na niego*
Wychowało mnie dwóch najlepszych na świecie... Bynajmniej dla mnie... facetów, którzy świetnie jeżdżą, więc oszczędź sobie.
*puściła mu oczko, śmiejąc się cicho. Dodawała gazu i jechali co raz szy ciej i szybciej, a ona zwinnie zakręcała na ostrych zakrętach. Wjechali na jakąś prostą, długą drogę i coś odkręciła pod kierownicą. NO2. Pryspieszyli raptownie do jakiś... 255.

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:42:19

-Widać nieuważnie słuchałaś. -zaśmiał się.
-Ale jak na dziewczynę jesteś naprawdę niezła. No i lepiej jeździsz od niektórych facetów. Miałaś szczęście. -miał na myśli to, jakie miała 'znajomości' -Dom i ojciec.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:46:27

Lepsza od ciebie?
*zapyta la rozbawiona i zatrzymała samochód na poboczu. Nic tam nie był. Jedynie las.*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:47:12

-Teraz pewnie tak. 5 lat przerwy to niemało. -zaśmiał się.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:47:45

To pokaż co umiesz, kowboju.
*zaśmiała się cicho i wysiadła z auta.*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:50:33

Wsiadł na jej miejsce i położył dłonie na kierownicy wcześniej po niej jeżdżąc. Kiedy Mia wsiadła włączył silnik i ruszył  z piskiem opon przed siebie. Kiedy już rozpędził się dosyć mocno obrócił samochód i jeżdżąc tyłem miłam jadące samochody. Uśmiechnął isę łobuzersko do dziewczyny. Spokojnie obrócił samochód i jadąc coraz szybciej jedną rękę oparł na drzwiach przy oknie, a drugą kierował.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:52:25

mm... Chris...
*uśmiechnęła się do niego zadziornie*
Dobry jesteś. I tak samo jeździsz.
*pochwaliła go patrząc cały czas na niego*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:53:33

Uśmiechnął się delikatnie.
-Wiesz, trza jakoś zaimponować. -uśmiechnął się uwodzicielsko.
-Zajebiste uczucie....

Mia Toretto - 2010-06-08 18:54:20

Podobno jak się ścigasz jest o wiele lepiej... Ale ja nigdy nie miałam okazji...
*delikatnie wzruszyła ramionami*

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:56:28

-Czemu? -zatrzymał się i spojrzał na dziewczynę.

Mia Toretto - 2010-06-08 18:58:28

Dominic patrzył, jak nasz ojciec umiera... Na torze... Wóz mu się zapalił... No i nie chce, zebym ja tak skończyła, bo znając moje szczęście tak pewnoie by było,.
*zaśmiała się cicho*
No, ale widżę, że tobie idzie świetnie, nawet jak na tak długą przerwę.

Chris McCarthy - 2010-06-08 18:59:34

-Fatalna sprawa...-skrzywił się lekko.
-Starałem się. - powiedzxiał po chwili i uśmiechnął się łobuzersko.

Mia Toretto - 2010-06-08 19:01:38

*przechyliła się do tyłu i zakręciła butle.*
No, no to gdzie teraz?
*zapytała chłopaka, siadając prosto*

Chris McCarthy - 2010-06-08 19:04:09

-Po mój samochód. -zaśmiał się i obrócił samochód zwinnym ruchem w drugą stronę. Pojechał tam już nieco wolniej, ale tylko trochę (:D). Kiedy byli na miejscu wyłączył silnik i wysiadł z samochodu.
-A gdzie teraz byś chciała?

Mia Toretto - 2010-06-08 19:05:01

*delikatnie wzruszyła ramionami*
A gdzie proponujesz?
*zapytała, uśmiechając się do niego tajmniczo*

Chris McCarthy - 2010-06-08 19:11:59

-Jak chcesz w jakieś konkretne miejsce, to mów, a jak nie, to może być do mnie. -uśmiechnął się lekko.

Mia Toretto - 2010-06-08 19:12:47

No to chodź do ciebie...
*uśmiechnęła się dleikatnie do niego*

Chris McCarthy - 2010-06-08 19:13:33

-Wedle życzenia. -odwzajemnił uśmiech i wsiadł do swojego samochodu. Pojechali do niego.

Mia Toretto - 2010-06-08 19:14:01

*pojechali*

Mia Toretto - 2010-06-09 21:27:32

*jechała jak najszybciej tylko mogła. Dociskała pedał gazu bardzo mocno i ledwo onowała nad swym autem. Po chwili, gdy zakręcała na dość ostrym zakręcie, nagle wyjechała jej ciężarówka. Zahaczyła o nią po czym jej auto wpadło w rów, ale dachem do dołu. Dziewczyna krwawiła i powoli traciła przytomność.*

Chris McCarthy - 2010-06-09 21:30:50

Jechał ulicą, kiedy zauważył samochód Mii. Nie był w najlepszym stanie, więc szybko zawrócił wjeżdżąjąc na pobocze. Podbiegł szybko do dziewczyny i otworzył drzwi. Dziewczyna się zaklinowała, ale on nie miał problemu z jej uwolnieniem. Wyjął ją stamtąd i położył na ziemi. Urwał kawałek  rękawa swojej bluzki i opatrzył jej najgłębsze rany.
-Mia? Słyszysz mnie? -mówił przejęty do niej lekko klepiąc ją w policzek, żeby nie straciła przytomności.

Mia Toretto - 2010-06-09 21:34:23

*czuła, jakby coś jej rozjebywało głowę. Straszny ból przedzierał się przez każdy skrawek jej krwawiącego ciała. Słyszała go. Czuła... Ale nie mogła. Coś nie pozwalało jej otworzyć oczu. Powiedzieć, że wszystko jest okay. Nie mogła. Jej dłoń opadła bezwładnie na ziemię.*

Chris McCarthy - 2010-06-09 21:37:31

Dziewczyna straciła przytomność. Od zapachu jej krwi rozbolała go głowa, ale nie mógł jej zrobić krzywdy. Wziął ją na ręce i położył na tylnych siedzeniach w swoim samochodzie, tak, aby podczas szybkiej jazdy nie spadła. Pojechał z nią do szpitala, choć wiedział, że będzie mu ciężko. Dla niej mógł się poświęcić.

Wsiadł do samochodu i odpalił go szybko. Jechał najszybciej, jak mógł w stronę szpitala, co jakiś czas patrząc na Mię.

Mia Toretto - 2010-06-09 21:40:34

*wciąż była nieprzytomna.*

Dominic Toretto - 2010-06-10 15:58:24

[jechał z nią do domu]
Nie.. Ale masz nie tykać kluczyków do aut. Jednie, żeby zobaczyć, jak chodzi... Nie jeździsz...
[powiedział stanowczym tonem]

Mia Toretto - 2010-06-10 16:06:18

Jak na razie nie mam zamiaru...
*uśmiechnęła sie  deliaktnie*
To było tu.
*wskazała na miejsce, gdzie wylądował jej samochód.*
A właśnie... Co z samochodem?
*zapyta ła go*

Dominic Toretto - 2010-06-10 16:10:39

[wywrócił lekko oczami]
Wizualnie jest zmasakrowany, ale pod maską wszystko jest w jak najlepszym porządku.
[uśmiechnął się do niej lekko]

Mia Toretto - 2010-06-10 16:12:57

No to niexle.
*uśmiechnęła się dleikatnie. o chwili już dojechali*

www.discordia-forum.pun.pl www.rpgrebelde.pun.pl www.zsz1.pun.pl www.kirchhoff.pun.pl www.gr2wil.pun.pl